wtorek, 8 kwietnia 2014

BARRY M DUST GLITTER LOOK



Hejjj hej! Najśmieszniejsze jest to, że w okresie kwiecień/maj nie powinnam mieć w ogóle czasu, żeby tworzyć cokolwiek nowego, a co dopiero umieszczać to na blogu... Eseje, egzaminy, a ja siedzę na czubku świata z laptopem na kolanach i strzepuję z ramion jakiekolwiek obowiązki. Haha, tak to jest!
Dzisiaj podzielę się z wami czymś nowym; czymś za czym właściwie nigdy nie przepadałam, a teraz tak jakby wszystko co "świecące" wpada mi w oko i tworzy nową obsesję!
(Heyyy hey! The funniest thing is that I shouldn't have time in April/May to be here, create new looks or post them on my blog. Assignments, exams, and I just frivolously sit on the top of the world with my laptop on my lap and... I don't care about anything! Haha, yes, it works like that! Today I'll share with you, guys, with something new; something that I didn't really like before, but now everything what's sparkling is simply beautiful and called my new "obsession"!) 


1. Przygotowanie skóry do nałożenia makijażu


Jak zawsze zaczęłam od przygotowania swojej twarzy do nałożenia makijażu. Pierwszą rzeczą jaką użyłam był produkt marki Benefit "STAY FLAWLESS" 15-HOUR PRIMER.
Miałam z nim do czynienia drugi raz w życiu, bo kiedy użyłam go po raz pierwszy i wcierałam tą niewidzialną warstwę produktu w twarz, pod moimi palcami zaczęły pojawiać się drobne kuleczki, co raczej oznaczało, że produkt niezbyt dobrze zostaje na skórze. Doszłam do wniosku, że to przez ilość jaką nałożyłam. W każdym razie, po raz drugi zadziałał świetnie, także polecam.
Podkłady, które mieszam, żeby osiągnąć poprawny odcień do mojej skóry to M.A.C Pro Longwear Foundation i L'Oreal True Match Foundation. 
Przez środek twarzy przejechałam pędzlem zostawiając błyszczące ślady po moim ulubionym produkcie, który dostałam na święta, a jest nim MeMeMe Shimmer Stack Illuminating Powder w złotych odcieniach.
Jeżeli chodzi o bronzer to absolutnie nic się nie zmieniło i dalej jest nim Benefit Hoola Bronzer.

(As always, I prepared my face to my makeup on. The first thing that I used, was a product by Benefit "STAY FLAWLESS" 15-HOUR PRIMER. I had a chance to put it on my face for the second time in my life, because when I used it for the first time and I was rubbing it onto my face, I noticed little remains of the product under my fingertips. It probably meant that the product wasn't very good for my skin. I thought that it's maybe because I've put too much of it and it started wearing away. Anyway, it worked great for the second time for me so I can strongly recommend it to all of you.
Then I mixed two foundations to reach the most matching shade for my skin. I mixed M.A.C Pro Longwear Foundation and L'Oreal True Match Foundation. I love both of them. 
The centre parts of my faced were marked by my absolutely HOLY GRAIL product, which I got for Christmas, and it's MeMeMe Shimmer Stack Illuminating Powder in Gold. 
According to my bronzer it's still the same: Benefit Hoola Bronzer.)

2. Oczy


Oczy, oczy, oczy! Jeżeli chodzi o ten konkretny look, wybrałam bazę pod cienie marki Urban Decay Eyeshadow Primer Potion "SIN", który sam w sobie błyszczy. Aby uzyskać efekt na zdjęciu wyżej wymieszałam M.A.C Pigment "Vanilla" razem z brokatem marki "Barry M", no i oczywiście wymieszałam je z płynem Duraline, bo inaczej miałabym swoją "mieszankę" na całej twarzy.
Od drugiej połowy oka rozciągnęłam bronzer, którego użyłam jako jaśniejszej wersji cienia do powiek M.A.C "Cork"
(Eyes, eyes, eyes! When it comes to this particular look, I used Urban Decay Eyeshadow Primer Potion in "SIN", which in itself it's shiny. To get the effect shown above, I mixed M.A.C Pigment in "Vanilla" and Barry M glitter and of course added a few drops of INGLOT Duraline because otherwise my mixture would end up all over my face. Second part of my eye was covered in Benefit Hoola Bronzer which worked perfectly as the lighter shade of M.A.C "Cork" eyeshadow.)


Następnym cieniem, który przyozdobił całość został "Carbon" marki M.A.C, który nałożyłam tak, aby ciepły odcień bronzera był widoczny.
(The next eyeshadow, which ended up the effect was M.A.C in "Carbon", which I applied in that way, so a warm shade of Benefit Hoola Bronzer was visible.)


Mam nadzieję, że wam się podoba! Do następnego :) Buuuziak
(I hope you like it! See you! Xoxo)



poniedziałek, 31 marca 2014

SHIMMERY SMOKEY EYE

Hej! Dzisiaj wracam do was z lookiem, który prezentuje się doskonale przy wszystkich kolorach oczu. Moje są niebieskie i zauważyłam, że przy tych ciemnych kolorach wyróżniają się jeszcze bardziej.

(Hey! Today I'm coming back to all of you with the look that goes perfectly with everyones eye colour. Mine are blue and I noticed that my eyes mark out when I wear these colours. So if you want your eyes to pop and look mesmerizing then try wearing earth-tones, such as these!)

1. Pierwszy krok to nałożenie bazy pod cienie marki INGLOT, która również mnie nie zawiodła. Cienie pozostają w miejscu i nie tworzy się ta irytująca kreska pomiędzy powieką, a miejscem pod łukiem brwiowym. Właśnie tym: 

(The first step is putting eye makeup base. I've used the INGLOT one, which didn't disappoint me at all. Eyeshadows remain in place and the base prevents from creasing in the place just between an eyelid and place under the eyebrow. That's what I mean:)


2. Następnie na całej powiece rozłożyłam cień marki INGLOT Kolor 395, który już mi się kończy i wygląda naprawdę biednie, dlatego aż wstyd wstawiać tu jakiekolwiek zdjęcie, żeby pokazać wam jak wygląda kolor... 

(On my entire eyelid, I've put INGLOT colour 395, which already is almost finished and looks very poor. It's just a shame to upload its picture to show you how the colour looks like. I found one on google, so take a look)


3. W kąciku oka roztarłam pigment marki M.A.C "A73 Vanilla" wymieszany z płynem Duraline marki INGLOT, który utrwala egzystencje koloru prezentującego się na oku.

(In the corner of my eye, I've put M.A.C "A73 Vanilla" pigment. I've mixed it with INGLOT Duraline liquid, which perpetuates the existence of the colour shown on the eye)


4. Pogłębiając odcienie razem z ruchami pędzla ku przeciwnego kącika oka, nałożyłam cień marki M.A.C "Cork", a na niego następny cień o nazwie "Wood Winked". "Wood Winked" został dociągnięty do miejsca, w którym kończy się brew.

(Deepening the colours with the movements of the brush towards the opposite corner of my eye, I've put M.A.C "Cork" eyeshadow and next to him "Wood Winked" eyeshadow. I extended "Wood Winked" colour as far as my eyebrow ends)



5. Cieniem, który zakończył walkę z efektem "Smokey Eye" został nieodzowny cień marki M.A.C o nazwie "Carbon", który jest po prostu czarny, a raczej ciemno grafitowy i matowy. "Shimmery smokey eye" efekt pojawił się dzięki cieniowi "Wood Winked", na którego zostały nałożone dwa pozostałe. Cienie są tak doskonale napigmentowane, że błyszczące elementy przebijają się nawet przez najciemniejszy, matowy odcień. Jak dla mnie? Doskonale. 

(M.A.C "Carbon" eyeshadow ended the "Smokey Eye" effect. "Carbon" is just black or maybe more dark charcoal grey and completely matte. "Shimmery smokey eye" effect appeared just because of the "Wood Winked" eyeshadow, which was present under the other two eyeshadows. The eyeshadows are perfectly pigmented, so the shiny elements are visible even through the darkest matte shades. For me it's just perfect!)

\

6. Aby pogłębić efekt i dodać kontrastu niebieskim tęczówkom, nałożyłam czarny eyeliner w żelu na wodną linię dolnej powieki, niżej rozcierając cień "Carbon" i dosłownie odrobinę "Wood Winked". Nie chciałam, żeby czarna kreska wyglądała sztucznie i tandetnie, dlatego wtopiłam ją w te ciemne kolory.

(To deepen the effect, add the contrast and make my eyes pop even more, I've put INGLOT black gel eyeliner on my water line. Then under my water line, I blended "Carbon" eyeshadow and added literally a little bit of "Wood Winked". I didn't want the black line to look trashy or artificially, so I kind of blended it into these dark colours)

7. Na sam koniec tusz i tradycyjna, czarna kreska i gotowe! 
Ja osobiście jestem zakochana w efekcie. A wam jak się podoba? 

(At the very end I've put my mascara on and winked eyeliner "as usual" and then it was done! 
I personally am in love with this effect. And what about you?)


LISTA PRODUKTÓW:
(List of products)
(Face)
1. BENEFIT Stay flawless 15-hour primer
2. L'OREAL True Match Foundation
3. M.A.C Mineralize Skinfinish Natural Face Powder. 
4. CATRICE Prime and Fine
5. BENEFIT Hoola Bronzer
6. MeMeMe Shimmer Stack Illuminating Powder (Gold) 
(Eyes) 
1. INGLOT Eye makeup base
2. INGLOT Eyeshadow colour 395
3. M.A.C Pigment "Vanilla 395"
4. M.A.C Eyeshadow "Cork" 
5. M.A.C Eyeshadow "Wood Winked" 
6. M.A.C Eyeshadow "Carbon"
7. INGLOT Gel Eyeliner

Buziaki dla was wszystkich! :)

(Xoxo for all of you!)

środa, 26 lutego 2014

URBAN DECAY - "ZODIAC" LOOK

HEJ! Daaawno mnie tu nie było i szczerze powiedziawszy stęskniłam się za blogiem. Nie ma o czym mówić... :) Pierwszy raz od iks czasu znajduję go trochę więcej, żeby dodać nową notkę! 
Dzisiaj po raz pierwszy użyłam cienia do powiek, w którym od razu się zakochałam! 
URBAN DECAY - "Zodiac"

(Hey! I wasn't posting anything for a "little" while but to be honest - I missed it! First time since ages I found some time to post a new look! Today I used URBAN DECAY - "Zodiac" for the first time and I immediately fell in love with it!)


1. Tak jak zawsze; oczyściłam twarz i przygotowałam ją do wykonania pełnego makijażu (nie wspominam o tym jak nakładałam podkład, puder i inne "twarzowych" elementy - tutaj znajduje się cała notka na ten temat -klik-).

(Like always; I refreshed my skin with the "Garnier" toner and I prepared it to put a full makeup on (I won't describe how I put my foundation or powder on - there's a where you can find everything about it -click-))

2. Następnie zbierając pędzelkiem cień, wymieszałam go z płynem Duraline (INGLOT), który podkreśla głębię koloru oraz przedłuża trwałość makijażu. (Sprawdzone, mam go na sobie do teraz i oczy wyglądają tak jakbym niedawno je pomalowała!) Całość nałożyłam na powiekę, rozcierając granicę czystym pędzelkiem. Odczekując parę sekund, nałożyłam kolejną warstwę "mikstury" pogłębiając odcień zieleni.

(I mixed the "Zodiac" eyeshadow with Duraline liquid (INGLOT). It is a transforming liquid that turns any eyeshadow into a liquid formulation. It deepens the colour of any eyeshadow and it stays on longer (I can confirm it; my eyeshadow looks like I've put it few minutes ago and it stays on perfectly!) I applied it on my entire eyelid and then blended towards my eyebrow arches. I've waited around 20 seconds and then applied one more layer of the "mixture" what deepened the colour a little bit more.)

3. Przez chwilę zastanawiałam się czy czarna kreska to dobry pomysł i czy cały "LOOK" nie będzie przesadzony, jednak patrząc na zdjęcie myślę, że to dobre dopełnienie! 

(I wasn't sure if putting an eyeliner is the best idea but I didn't regret it afterwards! It's a good complement according to the whole makeup look.)


4. Przechodząc do dolnej partii oka, linię wodną zaznaczyłam czarną kreską. Schodząc nieco niżej, roztarłam czarny dzień, żeby czarna kreska nie wyglądała zbyt starannie i "samotnie"... Na sam koniec nałożyłam na to niewielką mgiełkę zielonego cienia, przechodząc do rzęs. 




LISTA PRODUKTÓW:
(List of products)
(Face)
1. L'OREAL True Match Foundation
2. M.A.C Mineralize Skinfinish Natural Face Powder. 
3. BENEFIT Hoola Bronzer
4. MeMeMe Shimmer Stack Illuminating Powder (Gold) 
(Eyes) 
URBAN DECAY "Zodiac" 
INGLOT Duraline
INGLOT Gel Eyeliner
URBAN DECAY Naked Basics
URBAN DECAY Eyeshadow Primer (Long-Lasting Eyeshadow Base) 

See you soon again x